Casting
na Nowego Tatę
2002-2003 -projekt zrealizowany z udziałem 6 samotnych mam
Zobacz
projekt On-line:http://www.grzenda.art.pl/casting
>>>
Ponad roczna
akcja w sieci. Projekt zakończył się"śmiercią naturalną" z
powodu ogólnego znudzenia mamusiek, oraz odnalezienia się NLT.
W projekcie
uczestniczyły: Efka_S, Małgorzata Markiewicz, Marta Firlet, Małgorzata
Machna, Kasia Ignatiuk, Monika Wysokrocka.
Casting
na Nowego Tatę powstał z przekory wobec konwenansów. Według nich
kobieta, skoro posiada dziecko powinna "mieć męża". Jeśli
go nie ma znaczy, że "nie umie go przy sobie zatrzymać", jest
nieudacznikiem. Według schematów kobieta-matka powinna odpowiednio się
zachowywać i wyglądać. Podstawowy wygląd: trwała ondulacja na krótkich
włosach, znacząca tusza, "eleganckie" i "poważne"
ubranie. Zachowanie: bierność, skromność, pokora i wszelkie inne pochodne
tego słowa.
To nas denerwowało i to postanowiłysmy wyśmiać. A przede wszystkim "obowiązek"
posiadania męża. Żadna z nas nie czuła potrzeby wmawianej przez otoczenie.
Skład mamusiek, też nieprzypadkowo nie pasował do stereotypów matki-polki.
Marketing uprawiany przeze mnie przy okazji projektu był pastiszem typowych
chwytów reklamowych: ważnym elementem była opinia experta - w tym wypadku
kobieciarza, charakterystyka mamusiek w podpunktach: kategoria, motto,
zalety itd, zestaw zdjęć reklamowych, statystyki powodzenia. Żeby móc
uczestniczyć w akcji trzeba było wypełnić formularz, który również był
prześmiewczy wobec standardowych, przykładowo: wiek można było wybrać
z trzech kategorii, a zalecane było 44 (jako mąż opatrznościowy - dla
miłośników Mickiewicza). Po długim i męczącym formularzu, trzeba było
odpowiedzieć na typowo kobiece pytanie:"a co myślisz?" Dla
większości było to dobijające, choć niektórzy rozwijali w tym punkcie
swoje twórcze inwencje. Parodią marketingowych chwytów było też (tylko)
jedno promocyjne, darmowe piwo, na które mieli się "łapać"
tatuśkowie. Randki były dokumentowane fotograficznie i opisywane wg
schematu. Każdy kandydat miał też tabelę powodzenia (oczywiście w procentach).
Aranżowane były też okolicznościowe promocje mamusiek, np. z okazji
świąt - więcej zdjęć. Oprawa graficzna stron była również parodią designu.
Projekt
wykorzystywał formułę castingu. Castingi są typowym zjawiskiem współczesnej
kultury masowej. Są sposobem penetracji społeczeństwa, by wyłowić potencjalne
"zjawiska". Casting stanowił konstrukcję projektu. Postawiony
został problem, ale całość projektu tworzyli uczestniczący w nim kandydaci.
Motorem napędowym struktury projektu było wykorzystanie punktów centralnych
infrastruktury matrymonialnej w Internecie, której projekt był zarówno
pasożytem jak i krytyką.
Ironia w sposób niewidoczny idzie tu w sukurs feministkom. Naśmiewając
się bowiem z problemu poszukiwania męża i ojca dla swojego dziecka zwraca
w drastyczny sposób (poprzez kontrast tragedia-ironia) uwagę właśnie
na jego sedno. Projekt stawia lustro i podsuwa materiał do refleksji,
nie ma na celu nauczać, lub stawiać tezy. Komunikacja może się odbywać
pośrednio, a jej płaszczyzną może być dzieło sztuki.
Na stronie:
dokumentacja z wydarzeń - randek, listów, galeria mam, statystyki, opinia
kobieciarza, formularz, itd., ostatni z projektów - serial (tasiemiec)
o mamuśkach produkowany w niektóre soboty nocą - do niedzielnego kotleta.
zobacz
on-line>>>
<<<wstecz